Dawno, dawno temu, jak się kupowało czujkę sygnalizacji pożarowej to było to urządzenie, które działało w jeden określony sposób, czyli czujka dymu była czujką dymu o danej czułości, czujka ciepła była czujką ciepła nadmiarową o danym progu działania albo czujką nadmiarowo-różniczkową o danych parametrach. I jak się okazuje w dzisiejszej praktyce, projektanci i instalatorzy mieli wtedy „łatwiej”.

Dzisiaj mamy nowe rozwiązania, np.:

– czujki dymu, w których możemy sobie wybierać jakiego rodzaju sensory mają działać i jak ma wyglądać współzależność ich działania;

– czujki dymu, w których możemy sobie regulować w pewnym zakresie czułość detekcji;

– czujki ciepła, których parametry zależą od ustawianej programowo klasy czujki;

– czujki wielodetektorowe, w których możemy ustalać które sensory i w jaki sposób mają pracować i jak ma wyglądać współzależność ich działania;

– czujki płomienia, których czułość można regulować w zakresie ustalania różnych klas czułości

– itd., itd.

I co, miało być lepiej? Większe możliwości? A wyszło jak zawsze!

Z przysłowiową świeczką można szukać projektów, w których projektant pochyla się nad wskazaniem projektowanych ustawień różnych elementów systemu sygnalizacji pożarowej, w tym wspomnianych wyżej elementów detekcyjnych. A oznaczenie typu czujki na rysunkach nie wystarczy, bo ta sama czujka może oznaczać bardzo różne mechanizmy i parametry detekcji.

Sporadycznie sytuację ratuje doświadczony instalator, który za projektanta, chociaż oczywiście nie jest to sytuacja optymalna, podejmuje decyzję i ustawia określone parametry urządzeń. Jednak tu już jest wysokie ryzyko, czy zrobi to zgodnie z zamysłem projektowym czy wręcz odwrotnie.

Najczęstszą sytuacją jest jednak ta, gdzie również instalator nie zawraca sobie tym aspektem głowy i cały ciężar decyzji zamyka się na ustawieniach fabrycznych jakie przyjął producent urządzeń.

A warto w tym miejscu wspomnieć, może nie dla wszystkich jest to jasne, że producenci systemów sygnalizacji pożarowej nie projektują urządzeń dla danego konkretnego zamierzenia projektowego i ustawiają optymalnych dla niego ustawień, zgodnych z planami projektanta. Producenci mają różne talenty, ale zdolności wróżenia chyba jeszcze nie 🙂

A trzeba sobie zdawać sprawę, iż brak dopasowania ustawień danego urządzenia do określonej sytuacji projektowej bardzo często będzie skutkował ograniczoną skutecznością rozwiązania lub w niektórych przepadkach brakiem tej skuteczności albo występowaniem nadmiernej liczbie alarmów zwodniczych.

I niestety ciągle, pomimo że powyżej wspomniane możliwości zmieniania działania urządzeń poprzez ustawienia programowe nie są czymś nowym, to ciągle w kontaktach z projektantami czy instalatorami masowo wykonującymi takie instalacje można usłyszeć zdziwione wypowiedzi, że fachowiec pierwszy raz słyszy, że dla czujki coś się ustawia. Problem tym bardziej narasta jak taki projekt trafi do uzgodnienia do rzeczoznawcy, który pokładając zbyt duże zaufanie do pracy projektanta i nie doceniając ciężaru własnej pracy, wychodzi z założenia, że dobór czujek i ich parametrów to nie jego zakres zainteresowania.

Pamiętajmy, nawet najnowsze technologie będą działać tylko tak dobrze, jak dobrze są w stanie wykorzystać je ludzie, którzy ich używają. No chyba, że czekamy, aż zrobi to za nas sztuczna inteligencja ?!?

Once upon a time, when you bought a fire detector, it was a device that worked in a certain way, i.e. a smoke detector was a smoke detector with a certain sensitivity, a heat detector was a fixed temperature heat detector with a certain operating threshold or a fixed temperature/rate-of-rise heat detector with certain parameters. And as it turns out, designers and installers had it 'easier’ back then.

Today we have new solutions, such as:

– smoke detectors where we can choose what kind of sensors we want to use and how they interact with each other;

– smoke detectors where we can adjust the sensitivity of detection to a certain extent;

– heat detectors, whose parameters depend on the detector class set by the software;

– multi-sensor detectors, where we can specify which sensors should work and how they should interact;

– flame detectors, where it is possible to adjust the sensitivity of the different sensitivity classes

– etc., etc.

And what, should it be better? More possibilities? No, not so fast!

With the candle, we can look for projects where the designer identify the intended settings of the various elements of the fire alarm system, including the aforementioned detector elements. And it is not enough to indicate the type of detector on the drawings, as the same detector can have very different mechanisms and detection parameters.

Occasionally, the situation is saved by an experienced installer who takes the decision for the designer, although this is obviously not an optimal situation, and sets the specific parameters of the devices. However, there is already a high risk as to whether he will do this in accordance with the design intent or the opposite.

The most common situation, however, is one in which the installer does not bother with this aspect either, and the entire weight of the decision is locked into the factory settings adopted by the equipment manufacturer.

And it is worth mentioning at this point, perhaps it is not clear to everyone, that the manufacturers of fire alarm systems do not design the devices for a specific project intention and set the optimal settings for it, in accordance with the designer’s plans. Manufacturers have various talents, but the ability to divine probably not yet 🙂

And it is important to realise that failure to match the settings of a given device to a specific design situation will very often result in a limited effectiveness of the solution or, in some cases, the lack of such effectiveness or the occurrence of an excessive number of deceptive alarms.

Unfortunately, despite the fact that the above-mentioned possibilities of changing the operation of devices by means of software settings are not something new, still in contacts with designers or installers carrying out such installations on a mass scale one can hear surprised expressions, that the professional has heard for the first time that something is set for a detector. The problem is all the more acute when such a project is submitted to an expert for approval, who, placing too much trust in the designer’s work and underestimating the burden of his own work, assumes that the selection of detectors and their parameters is not his area of interest.

Remember, even the latest technology will only work as well as the people who use it. Well, unless we are waiting for artificial intelligence to do it for us ?!?